
Kiedys podczas rozmowy z moim kolega z czasow licealnych zaskoczylam go mowiac, ze nie jem zwierzat. Zastanowil sie przez chwile i powiedzial, ze to inaczej brzmi jesc mieso a jesc zwierzeta. Niby to samo, prawda? Ale zjedzenie krowki z klapastymi uszami, z wielkim wlochatym noskiem, pieknymi blyszczacymi oczami nieco rozni sie od kotleta kupionego w sklepie. Dlatego teraz juz zawsze gdy kos mnie pyta o moja diete, mowie, ze nie jem zwierzat.
Link do wiecej fot.
http://www.flickr.com/photos/14857939@N05/
> nie jem zwierzat
ReplyDeleteNo i co z tego? Jakiś morał..?
Nope, zadnego moralu nie ma.
ReplyDelete