Monday, June 22, 2009

Fajnie miec co jesc :)



Jedzonko! Jestem glodna wiec pisze bardzo szybko i uciekam do zakupow. Soki, warzywka owocki, mniam. Dla ciekawskich to wszystko kosztowalo 63.70$. Czyli tak na polskie warunki ok 60zl (polskie zarobki i ceny). A wiec wcale nie jest drogo byc wege a tym bardziej jedzac w wiekszosci produkty surowe. Oszczedza sie pieniadze ale co wazniejsze czas. Wystarczy mi to na 2 tygodnie conajmniej.

4 comments:

  1. a kupujesz rzeczy makrobiotyczne wy tam w stanach to macie tego od groma u nas tylko tyci i drogo starsznie ! ale czasem warto bo to b. zdrowe dzisiaj wlasnie kupilam to maslo migdalowe pychota jest i makro i tez sliwke umeboshi za 16 zl ale warto a napisz jaki wybor zieleniny macie ? pijesz green smoothies?a macie poziomki tam w usa?

    ReplyDelete
  2. Oj jesli chodzi o produkty makrobiotyczne i organiczne (ekologiczne) to jest na pewno wiekszy wybor niz w Polsce, w zwyklym supermarkecie masz kilka rodzajow miso, zatrzesienie glonow, grzyby chinskie, tofu, azjatyckie dziwolagi itd. Sklepy wege to nie male dziuple, ktore trudno znalezc ale supermarkety z barami salatkowymi, swiezymi sokami, cukierniami.Haha brzmi jak propaganda, ale tak faktycznie jest. Zielenina: kale, cilantro, arugula, chard, fenel, koperek, mlecz, natka pietruszki, seler naciowy, szpinak (mlode listki) i inne zielone listki, ktore mozna spotkac w mieszankach salatkowych a nazw nie znam. Poziomki...hmm... mysle mysle i nie ma! A tez ostatnio sie zastanawialam, ze nie mamy tez rzodkiewek :( Ale sa buraki czerwone! tyle ze drogie. I polskie korniszony :P ale do niektorych dodaja gozdziki czy jakies inne slodkie przyprawy - masakra.
    A propo's slodkiego - sa rozne syropy np z agavy, z ryzu - czyli mozna sobie zdrowo slodzic a i jest stevia. Zboza i ziarna sa w sklepach ze zdrowa zywnoscia i mozna sobie samemu nasypywac z wiszacych pojemnikow. Ziarenek i orzechow wsystkich nie jestem w stanie wymienic ale tego sa dwie sciany po dwa rzedy tak ok 10 w rzadku. No, tak jest w moim sklepiej.
    Tak, pije sobie czasami green smoothie, mniam! Kupuje duza paczke szpinaku, banany i mam uczte.

    ReplyDelete
  3. ale wam fajnie kurcze ! dlatego nie planuje mieszkac w polsce w przyszlosci o nie! jestem zapalona veganka i chce miec full wypas produktow jak narazie marze o Holandi tam tez miesci sie glowna siedziba Makrobiotyki ktora uwielbiam.

    ReplyDelete
  4. e tam, nie ma co narzekac. Polska za to dzieki zacofaniu rolnictwa ma najlepsze warzywa i owoce - bez chemii i GMO. Juz nie moge sie doczekac az wroce i zaczne uprawiac jedzonko :) Ale fakt przydalby sie bardziej rozwiniety rynek wege w PL - zobacz na Czechy - potrafili - hmm samo sie niestety nie zrobi. Musze pomyslec...

    ReplyDelete